Tak sobie pomyślałam-"Zrobię bloga". Czemu nie. Nie jestem osobą, która poświęca dużo czasu komputerowi (obecnie, bo co było kiedyś pewnie każdy może sobie dopowiedzieć). Przyczyna jest prosta: albo jestem zajęta, albo odpoczywam. Jestem za bardzo zabiegana przez ostatnie trzy miesiące. Z powodu oczywiście dołączenia do nowej grupy. Dojechanie na trening zabiera mi około dwóch godzin + potem 4-5 godzin treningu i powrót. Ach, jak czas leci, jak ja ten czas tracę. Ale nie żałuję. Z każdym dniem uczę się czegoś nowego i usamodzielniam się coraz bardziej.
Chyba dobrze, że założyłam coś takiego jak blog. Nikt tego nie będzie czytał, ale mam okazję wylania z siebie myśli, które krążą w głowie. Darmowy terapeuta. Panie terapeuto-mamy dziś pierwszy czerwca, za 3 dni moje urodziny. Nowy etap-nowa szkoła, nowe doświadczenia, nowi znajomi i nowe problemy. Kocham życie. I kocham też ten rok. Przyniósł tyle nowych atrakcji, zajęć, o których sobie nawet nie śniłam. Gadam jakby naprawdę zbliżał się nowy rok, ale zbliża się. Tylko w innym znaczeniu. Formalnie będę starsza. Przebiję granicę między byciem dzieckiem, a nastolatkiem. Będzie więcej możliwości, będzie mi wolno wchodzić do większej ilości miejsc. Fajnie. Ale wolałabym mieć znów osiem lat i nie zastanawiać się, czy to wypada, czy nie, czy będę w przyszłości mieć nudną pracę, czy robić coś co kocham i tak dalej, i tak dalej... Gadam zdecydowanie za dużo, ale to trochę pomaga. Nie wiem nawet w czym... chyba oczyszcza. Głowę. Myśli. Chociaż lubię być "tą starszą" i mieć zaufanie rodziców. Na pewno wolno mi więcej... muszę też robić więcej. No, wychodzi na to, że nie można mieć wszystkiego. Ale kto wie...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz